Dramat spotkał dwoje starszych mieszkańców Bóbrki. W niedzielne południe (19 stycznia), po godz. 12 w ich drewnianym domu wybuchł pożar. Na chwilę obecną budynek nie nadaje się do zamieszkania.
Drewniany dom przy ul. Polnej w Bóbrce został wybudowany 100 lat temu. Ma swoją chlubną historię. W czasie II wojny światowej w dużej piwnicy schronienie mieli tutaj żołnierze AK z oddziału Józefa Czuchry "Orskiego". Miała również znajdować się radiostacja. - Moja mama była łączniczką tego oddziału a ciocia dowódcą sekcji kobiecej - mówi Piotr Henkiel, który wraz z żoną Janiną jeszcze w ubiegłym tygodniu mieszkali w tym budynku.

Niestety. W niedzielę, 19 stycznia po godz. 12 wybuchł pożar. Ogień pojawił się prawdopodobnie na poddaszu budynku i szybko objął zmagazynowane tam siano oraz dach. W tym czasie domowników nie było wewnątrz. Kobieta poszła do kościoła a mężczyzna wyszedł na chwilę do sklepu.

- Przyjechał po mnie sąsiad i mówił, że dymi się u mnie z dachu. Przywiózł mnie do domu, a w międzyczasie już ktoś wezwał straż pożarną - opowiada Piotr Henkiel.

dom po pożarze w Bóbrce
Zniszczenia po pożarze są bardzo duże

W akcji ratowniczo-gaśniczej uczestniczyły zastępy z JRG PSP z Krosna oraz jednostki OSP z Bóbrki, Szczepańcowej, Kobylan i Leśniówki w gminie Chorkówka a także OSP z Równego i Wietrzna w gminie Dukla. Na miejscu pracowała także załoga karetki pogotowia, patrol policji a także pogotowie energetyczne.

Zdjęcia z pożaru i akcji gaśniczej

Na chwilę obecną dom nie nadaje się do zamieszkania, a przed właścicielami stoi podjęcie decyzji, co dalej. - Odbudować będzie ciężko. Dom jest zalany wodą, ściany nasiąknięte. Może w tym miejscu lepiej będzie wybudować coś nowego, mniejszego a wcześniej gromadzić pomału niezbędne materiały - zastanawiają się pogorzelcy.

pożar domu w Bóbrce
Budynek był drewniany

Na razie uratowane meble i wyposażenie zmagazynowane są u sąsiada, a państwo Henkiel zamieszkali tymczasowo u kuzynki kobiety w Dukli.

Po pożarze ruszyła akcja pomocy. - W takich chwilach mieszkańcy starają się być razem i udzielać pomocy. Apele spotykają się z dużym odzewem i życzliwością. Zbiórkę dla rodziny Henkiel zorganizujemy w przyszłym tygodniu - powiedział Stanisław Czarnota, sołtys Bóbrki.

zalane pomieszczenia
To, co nie zniszczył ogień, zalała woda

Wsparcie deklaruje równie gmina Chorkówka. Na miejscu był Tomasz Tłuściak, zastępca wójta gminy Chorkówka oraz pracownica Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
- Na pewno uruchomiony zostanie zasiłek celowy. Rozmawialiśmy już z właścicielem tartaku w Leśniówce, który zadeklarował tarcicę na więźbę dachową. Być może, że gmina będzie w stanie pokryć koszt jej zakupu. Wszystko, w tym pomoc z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, zostanie doprecyzowane - powiedział Tomasz Tłuściak.

Do sprawy powrócimy.