Okazją do morsowania były walentynki. Przy okazji, można było skosztować słodkości przygotowanych przez Roberta Wołczańskiego.
W ostatnią sobotę (15.02) krośnieńskie morsy spotkały się na tz. "sztukach" aby po raz kolejny tej zimy zażyć kąpieli w Wisłoku. Okazją były przypadające dzień wcześniej walentynki.

Każdy mors, który wziął udział w spotkaniu, po wyjściu z wody, mógł przy kawie skosztować słodkości przygotowanych przez mistrza świata w cukiernictwie Roberta Wołczańskiego.
Udostępnij ten artykuł znajomym: