Pierwszy mecz sezonu 2014/2015 I ligi kobiet już za nami. Nasze siatkarki w dobrym stylu i bardzo przekonująco pokonały rywalki SMS PZPS Szczyrk 3:0 (25:13, 25:14, 25:16). To jednak dopiero początek i jeśli poważnie myślimy o awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej nie można spocząć na laurach.

Już w najbliższą sobotę Karpaty Krosno gościć będą siatkarki z Torunia, aby z atutem własnej hali rozegrać mecz w ramach drugiej kolejki I ligi kobiet. Spotkanie odbędzie się w sobotę (11.10.2014) o godzinie 18:00 w hali Sportowo-Widowiskowej przy ul. Bursaki.



Siatkarki Budowlanych Volley Toruń także z "wysokiego c" rozpoczęły obecną kampanię podobnie jak krośnianki odprawiając swoje rywalki już po trzech setach. Zwycięstwa w poszczególnych partiach nie były może tak spektakularne jak w przypadku naszej drużyny lecz w ostatecznym rozrachunku są to równie ważne trzy zdobyte punkty, a styl w jakim przyszło je wywalczyć wywołał olbrzymi entuzjazm na trybunach w Toruniu. Prawdą jest, że ich przeciwniczki z Pszczyny do najmocniejszych ekip nie należą i dopiero teraz prawdziwe wyzwanie stoi przed rywalkami Karpat Krosno.



Zespół z Torunia jest mocną i poukładaną drużyną, którą prowadzi dobry i ambitny trener. Mecz, który przed nami można śmiało nazwać mianem klasyka I ligi kobiet. Obydwa zespoły bowiem mierzą wysoko, a w poprzednim sezonie były o krok od upragnionego awansu do Orlen Ligi. W poprzednim sezonie mieliśmy przyjemność obejrzeć dwa naprawdę interesujące mecze rozegrane między ekipą z Torunia a naszymi siatkarkami. Najpierw w Krośnie drużyna Dominika Stanisławczyka pewnie pokonała przeciwnika 3:0 a w każdej partii torunianki dzielnie walczyły do samego końca, będąc bliskie zwycięstwa poszczególnych setów. Dużo bardziej interesujący był rewanż gdzie przy prowadzeniu 2:0 krośnianki dały "wydrzeć" sobie dwa sety ostatecznie zwyciężając w tie-breaku. Tak więc mecze pomiędzy tymi klubami wzbudzają olbrzymie emocje, a ich pierwszorzędnym aspektem jest przede wszystkim wyrównana walka o każdy punkt do samego końca. Wymaga to od zawodniczek obydwu drużyn maksymalnej koncentracji. Dlatego też najbliższy mecz, wzbudza olbrzymie zainteresowanie.



Sytuacja kadrowa naszej drużyny poza kontuzją Pauliny Czekajskiej, która doznała drobnego urazu podczas ostatniego meczu, jest bardzo dobra. Wszystkie siatkarki całego "szerokiego składu" są do dyspozycji sztabu trenerskiego. Sam pierwszy trener Dominik Stanisławczyk jest pełen optymizmu przed zbliżającym się spotkaniem i jak sam twierdzi atmosfera w jego szatni jest przepełniona ogromnym optymizmem i żądzą kolejnych ligowych punktów. Czy podczas najbliższego starcia będziemy po raz kolejny mieli okazję świętować kolejny sukces naszej drużyny żeńskiej? Bez dopingu się nie obejdzie dlatego wszystkich Państwa zapraszamy już w najbliższą sobotę, aby pomóc naszym siatkarkom w walce z zespołem z Torunia!