Po tragicznym wypadku w Milczy. Proces ruszył od nowa

Po tragicznym wypadku w Milczy. Proces ruszył od nowa
Zdjęcia z pierwszej rozprawy w listopadzie ubiegłego roku fot. Andrzej Józefczyk

Proces 22-letniego Dawida G. i 23-letniego Piotra B. oskarżonych między innymi o zabójstwo 52-letniej Zofii K. musiał się rozpocząć w Sądzie Okręgowym w Krośnie od nowa. Dlaczego?

Proces dwóch młodych mieszkańców gminy Rymanów: 22-letniego Dawida M. i 23-letniego Piotra B. rozpoczął się w listopadzie ubiegłego roku. Na ławę oskarżonych Sądu Okręgowego w Krośnie zaprowadziły ich wydarzenia, jakie rozegrały się 5 grudnia 2018 r. późnym wieczorem w Milczy.

Tragedia w Milczy

Z ustaleń Prokuratury Rejonowej w Krośnie wynika, że około godz. 22.30 22-letni Dawid M. kierując oplem corsą potrącił idącą poboczem 52-letnią Zofię K. i z pasażerem, 23-letnim Piotrem B. ciężko ranną pieszą wepchnęli do betonowego przepustu. Dawid M. i Piotr B. zostali oskarżeni o to, że działając w zamiarze ewentualnym, wspólnie i w porozumieniu pozbawili życia Zofię K. Po potrąceniu samochodem ciężko ranną kobietę wepchnęli do betonowego przepustu, gdzie ją pozostawili. Tam doszło wykrwawienia się i zgonu 52-letniej kobiety.
Dodatkowo Dawid M. oskarżony został o niezachowanie należytych środków ostrożności i spowodowanie wypadku drogowego, w którym ofiara doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz o ucieczkę z miejsca zdarzenia. Piotr B. dostał zarzut zacierania śladów z samochodu, mogących świadczyć o udziale tego pojazdu w wypadku oraz usunięcie z telefonu wiadomości tekstowych między nim a Dawidem M. dotyczących wypadku.

Dawid M. przyznał się do spowodowania wypadku i nieudzielenia pomocy, natomiast nie przyznał się do zabójstwa. Z kolei Piotr B. nie przyznał się do żadnego ze stawianych mu zarzutów.

Proces zbliżał się do końca, ale…

W trakcie procesu przesłuchani zostali już praktycznie wszyscy świadkowie, sąd czekał jedynie na dodatkowe opinie różnych biegłych. W tym czasie zmarł jeden z ławników zasiadających w składzie orzekającym. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, w takim przypadku, proces w nowym składzie musi zacząć się od nowa.

Proces od nowa

I tak się też stało 18 czerwca. Prokurator odczytała zarzuty z aktu oskarżenia, a sąd wyjaśnienia oskarżonych, którzy podtrzymali to, co powiedzieli na pierwszej rozprawie w ubiegłym roku. Strony doszły do porozumienia, że nie trzeba wzywać ponownie świadków i biegłych i wystarczy odczytać ich zeznania na rozprawach. Sąd czeka też jeszcze na opinię fizykochemiczną od biegłych dotyczącą analizy śladów na ubraniu Zofii K.

Komentarze

Gibalski
Przecież to było zabójstwo nie żaden przypadek. Jazda po wsiach bez celu w dodatku pod wpływem alkoholu. Następnie potrącenie niewinnej kobiety wracającej z pracy, nieudzielenie pomocy i wrzucenie jej do rowu jak worek z piachem, oraz zacieranie śladów. Boże gdzie ta młodzież ma rozum? Przecież to znieczulica i bandyctwo.
Odpowiedz
rogol
Zabili kobietei i zmarnowali sobie zycie. Jednak Polacy maja to juz we krwi jak za socjalizmu-ukrasc zatuszowac oszukac. Tylko to juz udoskonalila demokracja. Przedtemrobili to robili z koniecznosci a teraz robia wszystcy. Uczciwego ze swieca szukac. Po wypadku nie spanikowali bo to co zrobili swiadczy o ich rozumowaniu jak uniknac ewentualnej kary. Kobieta bycmoze by przezyla gdyby udzielili jej pomocy suzby znajace sie na tym. Teraz beda odpowiadac za morderstwo.
Odpowiedz
Zderzak
Skazać na karę 190 lat.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.