Pielęgniarki protestowały przed szpitalem w Krośnie

Pielęgniarki protestowały przed szpitalem w Krośnie
fot. Tomasz Czech

Zapisy projektowanej ustawy deprecjonują naszą grupę zawodową. Mamy już tego dość, rozgoryczenie nasze jest olbrzymie - uważają pielęgniarki protestujące przeciwko zapisom nowej ustawy ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Zobacz zdjęcia
W poniedziałek (7 czerwca) przez Podkarpackim Szpitalem Wojewódzkim im. Jana Pawła II w Krośnie protestowały pielęgniarki.

Czerwona kartka dla ministra

Nie zgadzają się z zapisami projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu dla pracowników wykonujących zawody medyczne, które zostały zaproponowane przez rząd. Pielęgniarki nie odeszły od łóżek pacjentów. Na proteście zjawiły się osoby, które miały przerwę w dyżurze, bądź też miały wolne. Ministrowi Zdrowia pokazały czerwoną kartkę. Liczą, że ustawa w tej formie, która jest procedowana nie wejdzie w życie z dniem 1 lipca.
Pielęgniarki protestowały przed szpitalem w Krośnie
Protest odbył obok wejścia głównego do krośnieńskiego szpitala

Ciężka sytuacja pielęgniarek

Renata Michalska, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Krośnie podkreśliła, że proponowane zapisy nie uwzględniają postulatów, które zgłaszane są od dawna.

- Deprecjonują naszą grupę zawodową, nie uwzględniają doświadczenia zawodowego, posiadanych kwalifikacji. Pielęgniarka nabywa swoje kalifikacje w toku kształcenia podyplomowego, jest zobowiązana do ciągłego doskonalenia zawodowego. Wszystko to się odbywa kosztem rodziny, kosztem własnego zdrowia. Sytuacja pielęgniarek jest bardzo ciężka, a pandemia obnażyła jeszcze braki kadrowe wśród tej grupy zawodowej - powiedziała Renata Michalska.
Pielęgniarki protestowały przed szpitalem w Krośnie
Renata Michalska, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Krośnie

Skłócanie grupy

Lucyna Sznajder, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy szpitalu w Krośnie mówiła, że rozgoryczenie tej grupy zawodowej jest olbrzymie i wszyscy mają już tego dość. Żadna ustawa, która w ostatnim czasie ujrzała światło dzienne w żaden sposób pielęgniarkom nie pomogła.

- Uważam, że jest to pewien sposób na skłócenie naszej grupy zawodowej przez tak wielkie zróżnicowanie pomiędzy pielęgniarkami z wykształceniem wyższym i niższym. Dochodzi do sytuacji konfliktowych. A może rządzącym o to chodzi? Nasze manifestacje, pikiety, czy strajki ostrzegawcze są ostatnim głosem rozpaczy o pomoc dla zawodu pielęgniarskiego, który po mału ginie - stwierdziła Lucyna Sznajder.
Pielęgniarki protestowały przed szpitalem w Krośnie
Lucyna Sznajder, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy szpitalu w Krośnie

Przepaść pokoleniowa

Przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych powiedziała, że w krośnieńskim szpitalu pracuje około 570 pielęgniarek, a średnia wieku to ponad 53 lata, w tym najwięcej w wieku 51 do 60 lat. Są też osoby w przedziale 61-70 lat, które zasilają niedobory kadrowe.

- Jeżeli od stycznia przyszłego roku odejdą te, które nabędą prawa emerytalne, jeszcze bardziej pogłębi się luka pokoleniowa, którą już teraz mamy w naszym szpitalu. Jest gro pielęgniarek, które już niedługo odejdą na emeryturę, a później przepaść i dopiero bardzo młode, ponad 20-letnie dziewczyny dopiero wchodzą do zawodu - powiedziała Lucyna Sznajder.

Krócej żyją

Dodała też, że pielęgniarka czy położna żyje znacznie krócej niż statystyczna Polka. Z raportu przygotowanego przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych za okres ostatnich pięciu lat, wynika, że średnia wieku w chwili zgonu pielęgniarki to 61,5 roku przy średniej wieku kobiet w Polsce prawie 82 lata.
Pielęgniarki protestowały przed szpitalem w Krośnie
W proteście wzięła udział posłanka Joanna Frydrych

Zjednoczona Prawica odrzuciła poprawki

W proteście przed szpitalem uczestniczyła posłanka Koalicji Obywatelskiej Joanna Frydrych. Powiedziała, że ustawa, o której jest dzisiaj mowa przeszła już przez Sejm.

- Jako opozycja zgłaszaliśmy 13 poprawek dotyczących między innymi postulatów pielęgniarek i położnych. Niestety, większość sejmowa Zjednoczonej Prawicy odrzuciła je. Obecnie ustawa jest już w Senacie i będzie procedowana 10 czerwca. Senat zajmie się tymi postulatami i będą poprawki ponownie składane. Ustawa 15 czerwca ma ponownie wrócić do Sejmu i będziemy głosować za ich przyjęciem. Dzisiaj mogę tylko zaapelować do posłanek i posłów Zjednoczonej Prawicy, by głosowali za przyjęciem tych poprawek. Bedzie to wyjście naprzeciw oczekiwaniom pielęgniarek i położnych - podkreśliła posłanka Joanna Frydrych.

Zobacz zdjęcia z protestu:

Komentarze

Bajka
A dohtory co robiom?
Odpowiedz
oki
jak to gdzie ,na teleporadach
Odpowiedz
Dindus nuffin
Kurła, jak żyć?
Odpowiedz
dziadek
Głosujcie na PO. To POtem minister finansów wam powie: "pińyndzy nie ma i nie będzie".
Odpowiedz
oleg
Głosujcie dalej na PIS ,a konowały gdzie? czemu nie strajkują .
Odpowiedz
Kross
Róbcie sobie nadal zdjęcia z Frydrychową to dostaniecie wszystko... Ona ma moc wam wszystko obiecać a nic nie dać. A jak jej organizacja będzie przy władzy to wam zabiorą i to, co wam pisiory dały.
Odpowiedz
jk
Może szanowna posłanka pochwali się jakie to podwyżki pielęgniarki dostały za rządów PO.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.