- Zakład w Charkowie zakupił nasze separatory kilka lat temu i obecnie, wbrew trudnościom wynikającym z wojny, podejmuje wysiłki mające na celu dokończenie budowy zakładu i jego uruchomienie - mówi Mateusz Brzeziński z Tomra Sorting.
- Ze względu na fakt, że wyjazd pracowników naszej firmy na teren objęty działaniami wojennymi jest wykluczony, poproszono nas o przeprowadzenie szkolenia dotyczącego montażu separatorów poza terytorium Ukrainy. Wybór padł na instalację krośnieńską, ponieważ chcemy w możliwie jak najwierniejszy sposób pokazać pracownikom z Charkowa, w jaki sposób maszyny mają być zamontowane, a te z Regionalnego Centrum Odzysku Odpadów w Krośnie nadają się do tego idealnie - dodaje przedstawiciel producenta separatorów optycznych.

- Mieszkańcy Charkowa i okolicznych miejscowości po prostu potrzebują dobrze funkcjonującego zakładu zagospodarowania odpadów. Wojna na Ukrainie trwa, ale tam cały czas mieszkają ludzie i oni potrzebują tej instalacji. Musimy zrealizować tę inwestycję do końca - mówi Dariusz Sylwestrzak, kierownik kontraktu odpowiedzialny za nadzór technologiczny nad budową Miejskiego Zakładu Utylizacji Odpadów Stałych w Charkowie.
- Dziękujemy zarządowi Krośnieńskiego Holdingu Komunalnego, że zgodził się, aby szkolenie ukraińskich pracowników odbyło się na terenie waszej Spółki - dodaje.

- Cieszymy się bardzo, że mogliśmy pomóc pracownikom komunalnym z Charkowa i umożliwić im szkolenie w naszym zakładzie. Trzymamy mocno kciuki za bezproblemowe zakończenie realizowanej inwestycji, bo budowa instalacji przetwarzającej odpady jest sporym wyzwaniem w normalnych warunkach, to jest w czasie pokoju, a w warunkach wojennych jest wręcz niewyobrażalnym wyzwaniem. Życzymy sukcesu i szybkiego uruchomienia zakładu, co ma nastąpić prawdopodobnie w drugiej połowie tego roku - mówi Janusz Fic, prezes Krośnieńskiego Holdingu Komunalnego.





Komentarze
Dodaj komentarz