W minioną środę po południu (10 czerwca) dyżurny policji otrzymał informację, że podczas prac ziemnych, na jednej z posesji w Lutoryżu, operator koparki wydobył z ziemi m.in. odpady medyczne. Funkcjonariusze z Boguchwały, którzy pojechali na wezwanie, zgłoszenie potwierdzili.
Od tego czasu zaczęły się intensywne czynności procesowe mające na celu zabezpieczenie śladów i dowodów. Codziennie kilkudziesięciu funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, Oddziału Prewencji w Rzeszowie oraz Laboratorium Kryminalistycznego, pod nadzorem Prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Policjanci skrupulatnie, sprawdzali teren posesji, na którym ujawnili ludzkie płody oraz inne odpady medyczne. Każda partia gleby musiała być dokładnie sprawdzona i przesiana, tak aby nie dopuścić do przeoczenia czy zniszczenia śladów.
Pracujący przez całą dobę na miejscu funkcjonariusze, zabezpieczali także miejsce przestępstwa przed nieuprawnionym dostępem osób trzecich.
W sobotę, na miejscu zdarzenia pracowali przewodnicy z psami z rzeszowskiego oddziału Związku Kynologicznego. Praca jaką wykonali przewodnicy i psy nie była łatwa. Gleba, którą nawąchiwały psy, przesiąknięta była zapachem tkanek i wymieszana była z małymi odłamkami szkła laboratoryjnego.
Decyzją prokuratora, do sprawdzenia podłoża został wykorzystany także georadar. To po jego odczycie zapadła decyzja o zaprzestaniu dalszych działań.
Ostatecznie, w sobotę wieczorem, zapadła decyzja o zakończeniu czynności w Lutoryżu, a posesja zwrócona do dyspozycji właścicieli.
- W niełatwej pracy, policjantów wspomagali właściciele działki, na której doszło do odkrycia, sąsiedzi i okoliczni mieszkańcy. Za Państwa życzliwości i pomoc w udostępnianiu miejsc parkingowych, swoich podjazdów oraz innych miłych gestów, które ułatwiały nam działania, serdecznie Państwu dziękujemy - poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie.




Komentarze
Dodaj komentarz