Do zdarzenia doszło 13 lipca podczas kontroli podróżnych wyjeżdżających z Polski na Ukrainę przez przejście graniczne w Medyce. Do odprawy zgłosiła się 48-letnia obywatelka Ukrainy, która okazała m.in. polską kartę pobytu. To właśnie ten dokument wzbudził wątpliwości funkcjonariuszy co do autentyczności. W potwierdzeniu fałszerstwa pomógł specjalistyczny sprzęt oraz dobra znajomość zabezpieczeń dokumentów.
Kobieta przyznała się do użycia fałszywego dokumentu. W rozmowie z funkcjonariuszami poinformowała, że za kartę i meldunek pobytu zapłaciła około 300 euro. Otrzymała decyzję zobowiązującą do powrotu oraz 3-letni zakaz wjazdu do państw Schengen.
Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.
Od początku 2026 roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG wykryli podczas kontroli granicznej oraz działań wewnątrz kraju ponad 2,1 tys. fałszywych dokumentów.




Komentarze
Dodaj komentarz