Do zdarzenia doszło 27 lipca podczas odprawy podróżnych wyjeżdżających z Polski do Ukrainy przez przejście w Medyce.
Strażnicy graniczni zakwestionowali autentyczność rumuńskiego dowodu osobistego, który do kontroli przedstawiła 45-letnia kobieta. Dokładna weryfikacja dokumentu przy użyciu specjalistycznego sprzętu potwierdziła fałszerstwo. W dowodzie wykryto wiele nieprawidłowości, w tym między innymi brak mikrodruków i nieprawidłową reakcję w świetle UV.
Obywatelka Ukrainy ostatecznie przyznała się do użycia fałszywego dokumentu. Wyjaśniła, że pracowała w Niemczech i z powodu przedłużającego się pobytu poradzono jej, by zdobyła dokument potwierdzający obywatelstwo kraju UE, choć w Rumunii nigdy nie była. Fałszywy dokument załatwiła jej osoba pośrednicząca w zatrudnieniu, a należność odpracowała, opiekując się starszymi osobami. Sprawa trafi do sądu. Po zakończeniu czynności kobieta została skierowana na Ukrainę.
Od początku 2026 roku podczas kontroli granicznej oraz działań wymierzonych w zorganizowaną przestępczość zajmującą się produkcją i dystrybucją fałszywek funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG wykryli 2,2 tys. nieprawdziwych dokumentów różnego typu.




Komentarze
Dodaj komentarz