Ortodoksyjni Żydzi jadący do Leżajska mieli przymusową przerwę w podróży w Rymanowie. Ich autokar utknął na jednej z bocznych ulic.
Ponad 50 ortodoksyjnych Żydów podróżowało autokarem, który utknął na jednej z bocznych ulic w Rymanowie. Do zdarzenia doszło nad ranem z soboty na niedzielę.

Chasydzi podróżowali do Leżajska aby pomodlić się przy grobie cadyka Elimelecha Weissbluma w jego 230. rocznicę śmierci.

autokar w Rymanowie

Kierowca autokaru skręcił w jedną z wąskich ulic ponieważ tak sugerowała nawigacja, tam zjechał z jezdni i utknął na grząskim poboczu tuż przy ogrodzeniu prywatnej posesji. Najpierw na pomoc ruszyli mieszkańcy, jednak przy próbie wyciągnięcia autokar został uszkodzony.

autokar w Rymanowie

Dopiero wezwany na pomoc ciężki holownik Pomocy Drogowej Lasko zdołał "oswobodzić" pojazd. Chasydzi, którzy z niecierpliwością przyglądali się wyciąganiu autokaru, zgotowali pracownikom pomocy drogowej gromkie brawa.

autokar w Rymanowie