Policjanci ustalili i zatrzymali dwóch młodych mieszkańców Strzyżowa, którzy włamali się do sklepu. Mężczyźni zapakowali swoje fanty do wózka na zakupy, skradzionego ze sklepu obok, i uciekli. W ręce policjantów wpadli, gdy pili skradziony alkohol. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Kiedy wczesnym rankiem pracownicy jednego ze sklepów spożywczych przyszli do pracy – bardzo się zdziwili. Zastali rozbitą szybę w drzwiach wejściowych i splądrowane półki. Łupem złodziei padł towar o wartości około 5000 zł - m.in. alkohol, tytoń, gumy do żucia i zapalniczki. Łup z włamania był tak obfity, że sprawcy mieli trudności z zabraniem go ze sobą. Jednak wpadli na pomysł, żeby z sąsiedniego sklepu ukraść wózek na zakupy. Wypełnili wózek po brzegi i uciekli. Do całego zdarzenia doszło w połowie lipca.


Policjanci po otrzymaniu informacji o włamaniu przystąpili do zabezpieczania śladów. Równolegle strzyżowscy kryminalni oraz dzielnicowi rozpoczęli typowanie i poszukiwanie sprawców. Wkrótce pojawiła się informacja, że związek z tym przestępstwem może mieć dwóch młodych mieszkańców Strzyżowa. Kolejnego dnia po włamaniu policjanci natknęli się na dwóch mężczyzn pijących alkohol przy jednym z obiektów sportowych. Szybko wyszło na jaw, że funkcjonariusze mają do czynienia z osobami podejrzewanymi o włamanie do sklepu. Okazało się, że 17 i 18-latek piją alkohol pochodzący z kradzieży.

Policjanci odzyskali większość skradzionych rzeczy. Za przestępstwo, jakim jest kradzież z włamaniem, mężczyznom grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Udostępnij ten artykuł znajomym: