W Krościenku Wyżnym trwa wydobywanie wraku niemieckiego bombowca nurkującego Junkers Ju 87 Stuka. Wydobyte zostały już pierwsze jego fragmenty. W maszynie znajdują się szczątki dwóch pilotów.
Przygotowania do wydobycia maszyny trwały od dłuższego czasu. Ich koordynatorem był Lesław Wilk z Prywatnego Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych w Krośnie.
Uzyskano wiele pozwoleń z różnych źródeł w tym przede wszystkim z przekazów ustnych, ustalono gdzie mniej więcej możne znajdować się wrak samolotu. Ustalono też fakty - że jest to wrak niemieckiego bombowca nurkującego Junkers Ju 87 Stuka, który rozbił się podczas lotu szkoleniowego 12 lutego 1944 roku. Załogę stanowiło dwóch pilotów Rumuńskich, jednego zidentyfikowano, był nim 23-letni sierż. szt. Ioan Clop. Bombowiec uderzył w podmokły wtedy teren i wbił się kilka metrów w ziemię. Tuż po katastrofie Niemcy próbowali wyciągnąć wrak i ciała pilotów, jednak bezskutecznie. Po wojnie na tym terenie było pole orne.

10 października br. do Krościenka Wyżnego przyjechała ekipa telewizyjna programu TVP "Było... nie minęło". Przy pomocy georadaru zlokalizowała dokładne miejsce spoczywania wraku bombowca. Wg wskazań jest on od 1,5 do 7 metrów w głąb ziemi.

Wideo





W czwartek 5 listopada rozpoczęła się pierwsza faza wydobycia wraku. Cały teren wokół został przeszukany wykrywaczami metali. Znaleziono wiele małych fragmentów maszyny, które szczegółowo opisano. Na teren wjechała niewielka koparka, która ściągnęła 30 centymetrową warstwę ziemi. Wydobyto kilkadziesiąt większych fragmentów, na części z nich są numery fabryczne co może pomóc w identyfikacji maszyny i drugiego członka załogi.

Po wydobyciu wrak samolotu ma trafić do Prywatnego Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych w Krośnie. Będzie to eksponat na skalę światową ponieważ do dnia dzisiejszego przetrwały tylko dwa kompletne Junkersy i kilka wraków. Ekshumowane szczątki lotników zostaną pochowane na Cmentarzu Wojennym w Dukli.

Oceń artykuł