Czy kiedykolwiek miałeś problem z uzyskaniem dopłat rolniczych?
- Ustawa o aktywnym rolniku jest odpowiedzią na realne potrzeby polskich rolników, zgłaszane podczas licznych protestów, spotkań i debat w całym kraju. Od pierwszego dnia pełnienia funkcji ministra zapowiadałem przygotowanie takich rozwiązań i dziś apeluję do Prezydenta RP o jej podpisanie - powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski podczas konferencji prasowej po rozmowach z przedstawicielami organizacji rolniczych.
Późnym popołudniem Prezydent RP Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze projektu przygotowanego przez MRiRW mówiąc, że proponowane przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej "aktywności" poprzez skomplikowaną biurokrację.
W specjalnym oświadczeniu Prezydent RP Karol Nawrocki podkreślił, że proponowane przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej "aktywności" poprzez skomplikowaną biurokrację. Ustawa zakłada, że jeśli tej aktywności nie potwierdzą, to stracą dopłaty bezpośrednie. Dalszą konsekwencją będzie likwidacja tych gospodarstw i ich rozbiór przez duże przedsiębiorstwa rolne.
- To jest dzielenie rolników na lepszych i gorszych, jednych zasługujących na wsparcie i drugich wykluczanych z dopłat. Czy rolnik pracujący od świtu do nocy staje się "nieaktywny", bo nie generuje odpowiedniej liczby faktur? Czy rodzinne gospodarstwo ma być przekształcone w biuro rachunkowe? To nie jest reforma. To jest zagrożenie dla setek tysięcy rolniczych polskich rodzin i dla bezpieczeństwa żywnościowego państwa - stwierdził prezydent Karol Nawrocki.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie zgadza się z tym zarzutem. Przyjęte w ustawie rozwiązania koncentrują się na faktycznej aktywności rolniczej, a nie na wprowadzaniu czy wymuszaniu zmian w strukturze własności ziemi. Wprowadzane zmiany, nawet jeśli w pewnym zakresie mogłyby wywołać pewne zmiany w strukturze podmiotów ubiegających się o płatności, to jednak nie powinny wpłynąć na całkowitą powierzchnię objętą wsparciem. Głównym efektem powinno być lepsze ukierunkowanie wsparcia na osoby, dla których działalność rolnicza stanowi faktyczne źródło utrzymania, przez co środki finansowe zostaną wykorzystane w sposób bardziej efektywny.
- Kto nie popiera ustawy o aktywnym rolniku nie stoi po stronie rolników, a tych, którzy na dopłatach się bogacą kosztem prawdziwych rolników. Wiedząc, że Prezydent Karol Nawrocki ma słabych doradców, prosiłem o spotkanie, chcąc przedstawić fakty i wytłumaczyć potrzebę Aktywnego Rolnika. Niestety, Pan Prezydent nie znalazł czasu na rozmowę o sprawach ważnych dla rolników, a do decyzji wystarczyły partyjne instrukcje z Nowogrodzkiej - powiedział minister Stefan Krajewski komentując weto.
- Rząd 15 października, niezależnie od decyzji prezydenta, stoi po stronie rolników i zrobimy wszystko, żeby pieniądze trafiły do aktywnych rolników, a nie rolników z Marszałkowskiej ... czy Nowogrodzkiej - dodał minister Stefan Krajewski.
Co ma zmienić ustawa
Celem proponowanych rozwiązań nie jest restrykcyjne ograniczenie dostępu do wsparcia, a jedynie jego właściwe ukierunkowanie na osoby, które faktycznie zajmują się rolnictwem - również na niewielką skalę, na własne potrzeby czy w niepełnym wymiarze. Zaproponowane przepisy, oparte na weryfikacji minimalnych kosztów bezpośrednich/uzyskiwanych przychodów z działalności rolniczej oraz szeroki katalog dowodów potwierdzający poniesienie ww. kosztów/przychodów zaproponowany w projekcie rozporządzenia, mają charakter uniwersalny i odnoszą się do wszystkich form prowadzenia działalności rolniczej.
Dlatego też są możliwe do spełnienia nie tylko przez rolników prowadzących produkcję (uprawę/chów zwierząt), ale również przez rolników prowadzących działalność rolniczą wyłącznie w minimalnym zakresie (utrzymujących użytki rolne w odpowiedniej kulturze).
Ponadto przyjęte rozwiązania w ustawie uwzględniają sytuację gospodarstw:
- posiadających zwierzęta,
- ekologicznych,
- uczestniczących w ekoschematach,
- a nawet dla rolników gospodarujących w bardzo specyficznych warunkach górskich (wypas kulturowy),
Pozwoliłoby to na zwolnienie części rolników z obowiązku dokumentowania prowadzenia działalności rolniczej.
Jednocześnie dzięki wprowadzeniu mechanizmu przejściowego dla gospodarstw najmniejszych (z kwotą płatności do 1125 euro), w 2026 r. ok. 95% rolników zostałoby uznanych automatycznie za rolników aktywnych zawodowo (rolnicy ci nie musieliby przedstawiać w 2026 r. żadnych faktur).
Jak twierdzi resort rolnictwa, w związku z powyższym nieprawdziwa jest teza, że nowe rozwiązania wykluczają ze wsparcia małe gospodarstwa, rolników prowadzących jednocześnie działalność rolniczą i nierolniczą lub prowadzących działalność rolniczą w niepełnym wymiarze.
- Płatności bezpośrednie, tak jak dotychczas, nadal będą w szczególności wspierać małe i średnie gospodarstwa rolne. Pod tym względem stan prawny pozostaje niezmieniony. Proponowane rozwiązania w żaden sposób nie wprowadzają ani nie sugerują kryterium skali produkcji jako warunku uzyskania dopłat - informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Ponadto przyjęte w ustawie rozwiązania koncentrują się na faktycznej aktywności rolniczej, a nie na wprowadzaniu czy wymuszaniu zmian w strukturze własności ziemi.
- Wprowadzane zmiany, nawet jeśli w pewnym zakresie mogłyby wywołać pewne zmiany w strukturze podmiotów ubiegających się o płatności, to jednak nie powinny wpłynąć na całkowitą powierzchnię objętą wsparciem. Głównym efektem powinno być lepsze ukierunkowanie wsparcia na osoby, dla których działalność rolnicza stanowi faktyczne źródło utrzymania, przez co środki finansowe zostaną wykorzystane w sposób bardziej efektywny - argumentuje ministerstwo.
Podczas briefingu przed Pałacem Prezydenckim do weta odnieśli się ministrowie Stefan Krajewski i Adam Nowak. Obaj podkreślali, że to nie służy rolnictwu, a szkodzi.
Minister Stefan Krajewski podkreślał, że ci, którzy dzisiaj doradzają Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu chcą, żeby pieniądze trafiały na zasadach, które przez wiele lat były krytykowane przez prawdziwy rolników, a nie przez przebierańców, którzy zakładając kamizelki, biorąc do ręki flagę, udają rolników.
- Ta decyzja będzie utrwalać fałszywy podział na rolników i tych, którzy ich udają a nie wiedzą, gdzie jest ich pole, gdyby nie to, że można do tej ziemi dostać dopłaty - mówił minister Krajewski.
Adam Nowak podsekretarz stanu powiedział, że tym, którzy doradzili weto Prezydentowi zależy na jątrzeniu politycznym: "Panie Prezydencie proszę nie wierzyć fałszywym prorokom i politycznym szeptaczom. Ustawa była szeroko konsultowana".
Według ministerstwa, zaproponowane rozwiązania są odpowiedzią na postulaty zgłaszane przez rolników i organizacje rolnicze oraz były przedmiotem szerokich konsultacji przeprowadzonych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi już na początku 2025 r.








Komentarze
Dodaj komentarz