Otwarta formuła spotkania zgromadziła głównie młode osoby zainteresowane przyszłością regionu i polityką gospodarczą kraju. Zanim do mikrofonu podszedł główny gość, tło regionalnych problemów nakreślił Duszan Augustyn z podkarpackich struktur Razem.
Krytyczny głos z regionu
Duszan Augustyn w mocnych słowach przedstawił własną ocenę polityki regionalnej i trudności na lokalnym rynku pracy. Zwracał uwagę na wykluczenie komunikacyjne, brak żłobków i infrastruktury opiekuńczej w mniejszych miejscowościach wokół Krosna, co - jego zdaniem - uniemożliwia wielu osobom podjęcie pracy.
Adrian Zandberg: "Polska rozjeżdża się na dwa narody"
Biorąc głos, Adrian Zandberg odniósł się do spotkania z dziennikarzem przed spotkaniem i pytania o bieżące kłótnie i spory personalne w warszawskiej polityce, uznając je za pozbawione znaczenia dla codziennego życia mieszkańców Krosna i regionu.
- Dla przyszłości Polski nie ma wielkiego znaczenia, to, czy teraz Jarosław Kaczyński wyjdzie na scenę i powie, że Mateusz Morawiecki zawsze był niemieckim agentem Tuska, albo że wyjdzie Morawiecki i powie, że jego tu w ogóle nigdy nie było i on nic wspólnego z tym nie miał. Tylko parę lat był premierem i zupełnie nie wiadomo czemu po jego rządach przegrali wybory. Że to, że się będzie nas zajmować, będziemy o tym słuchać w mediach. Będą nam się kazali tym emocjonować, ale na dłuższą metę znaczenie mają zupełnie inne rzeczy - mówił polityk.

- Wczoraj na spotkaniu w Radomiu podeszła do mnie pani i powiedziała, że dostała termin do lekarza specjalisty na 2030 rok i że ona nie wie, czy jeszcze będzie wtedy żyć, bo nie wie po prostu, czy jej choroba do tego czasu nie wykończy. Rozjeżdżamy się coraz mocniej na dwa narody, na naród tych, których stać na zapewnienie sobie dostępu do usług edukacyjnych, do usług zdrowotnych za kasę i na całą resztę, która z przerażeniem patrzy na to, że są problemy w szkołach publicznych z tym, żeby zapewnić nauczycieli, że w szpitalach są coraz dłuższe kolejki, że to, co nam państwo zapewnia, zgodnie z tym, co obiecane jest w konstytucji, po prostu nie jest dowożone - stwierdził Adrian Zandberg.
Adrian Zandberg zaproponował wprowadzenie rozwiązania znanego z innych krajów europejskich, które zabraniałoby lekarzom łączenia pracy w publicznym szpitalu z prowadzeniem prywatnej praktyki w tych samych dziedzinach, co jego zdaniem generuje sztuczne kolejki.
Obietnice wyborcze a rzeczywistość: "Zamiana tłustych kotów"
Mocny punkt wystąpienia stanowiła ocena dotychczasowych działań obecnej koalicji rządzącej w odniesieniu do zapowiedzi naprawy państwa i zarządzania spółkami Skarbu Państwa.
- Pamiętam jak Tusk i Hołownia mówili, że trzeba skończyć z PiSowskimi tłustymi kotami. No i skończyli z PiSowskimi tłustymi tymi kotami. Tylko teraz po prostu na miejsce facetów, którzy mieli legitymację z PiSu i nic nie umieli, powstawali facetów, którzy mają legitymację Platformy, Nowej Lewicy, albo PSL u nadal nic nie umieją, tylko kasują już nie 40, tylko 40 parę tysięcy złotych, bo inflacja. To nie taka miała być ta zmiana. To nie na taką zmianę ludzie się umawiali- tłumaczył Adrian Zandberg.
Po wyborach parlamentarnych w 2023 roku jego partia poparła wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska, ale politycy Razem podjęli decyzję, że nie wejdą w skład oficjalnej koalicji rządzącej i nie obejmą stanowisk ministerialnych. Pod koniec października 2024 roku Partia Razem oficjalnie opuściła parlamentarny klub Lewicy i założyła własne, samodzielne koło w Sejmie. Adrian Zandberg jest znany z ostrej krytyki rządu i Koalicji Obywatelskiej, ale też krytyki wolnorynkowych pomysłów Konfederacji.

Energetyka i przemysł: "Grożą nam wyłączenia prądu dla fabryk"
Przechodząc do kwestii gospodarczych, polityk odrzucił deklaracje o możliwości wielodekadowego opierania polskiej energetyki na węglu, nazywając je "bajkami". Wskazał na wysokie koszty wydobycia oraz technologiczne zużycie bloków węglowych zbudowanych w okresie PRL.
- Dlatego musimy uruchomić na dużą skalę, a nie symbolicznie wielki program inwestycji w energetykę jądrową. Musimy zbudować w Polsce przynajmniej osiem bloków jądrowych, żeby w latach 30-tych, w latach 40-tych, które są przed nami, Polska miała stabilną bazę rozwoju gospodarczego. I tego nie zrobi wolny rynek. Tego nie zrobią prywatne podmioty, bo gdyby miały to zrobić, to zrobiłyby to same przez ostatnich 20 lat. Ale to jest zbyt długoterminowa inwestycja, zbyt obciążona wieloma ryzykami inwestycja, żeby jakikolwiek podmiot prywatny wziął na siebie to zobowiązanie i żeby jakikolwiek podmiot prywatny załatwił to za państwo. Tak samo jak w przypadku ochrony zdrowia, tak samo jak w przypadku edukacji i nauki badań naukowych. Albo zrobimy to wspólnie, inwestując wspólnie w przyszłość, albo Polska po prostu w kolejnych latach będzie zatrzymywała się w rozwoju - mówił Adrian Zandberg.
Krośnieński wątek: Sprawa cen paliw i pytań z sali
W części przeznaczonej na pytania publiczności poruszono m.in. sprawę cen paliwa na krośnieńskich stacjach. Jeden z uczestników zapytał o powody, dla których paliwo w Krośnie jest droższe o kilkadziesiąt groszy na litrze w porównaniu do stacji w sąsiednich miejscowościach oddalonych o kilkanaście kilometrów, sugerując możliwość istnienia lokalnej zmowy cenowej.
Adrian Zandberg zadeklarował podjęcie działań w tej sprawie, prosząc o przekazanie dokumentacji w celu przygotowania oficjalnej interwencji poselskiej do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Odpowiadając na pytania dotyczące emerytur stażowych, polityk podkreślił, że system musi uwzględniać osoby pracujące ciężko fizycznie, dla których praca do 65. roku życia jest biologicznie niemożliwa. W kwestiach podatkowych opowiedział się za jednolitą, progresywną daniną i likwidacją ulg (np. fundacji rodzinnych czy ryczałtu), które - jak ocenił - obciążają podatkowo pracowników etatowych kosztem osób o najwyższych dochodach.

Spotkanie zakończyło się bezpośrednimi rozmowami polityka z uczestnikami wydarzenia, podpisywaniem książek oraz wspólnymi zdjęciami.






Komentarze
Dodaj komentarz