Uszkodzenia samochodu uniemożliwiły dalszą jazdę kierującemu seatem, który wjechał w barierę energochłonną na ul. Moniuszki w Brzozowie. Okazało się, że 35-latek był pijany i był sprawca innego zdarzenia.
W nocy, z soboty na niedzielę (23 na 24 października), około godz. 3, dyżurny brzozowskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na ul. Moniuszki w Brzozowie. Z przekazanych informacji wynikało, że jego sprawca może być pijany.

- Skierowani na miejsce policjanci zastali uszkodzonego seata stojącego na środku jezdni i kierującego nim mężczyznę, którego wskazali im świadkowie. Z przekazanych informacji wynikało, że gdy osoby te najechały na to zdarzenie, to wewnątrz pojazdu na miejscu kierowcy siedział młody mężczyzna. Samochód miał uruchomiony silnik, a kierujący usiłował nim odjechać, lecz ze względu na uszkodzenia auta, nie było to możliwe - poinformowała asp. sztab. Monika Dereń z KPP Brzozowie.

Kierowcą seata okazał się 35-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego. Od mężczyzny był wyczuwalny alkohol. Próbował wmówić funkcjonariuszom, że parkował samochód, lecz nim nie jechał. Badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu w organizmie 35-latka.

- Mundurowi ustalili, że kierujący seatem wyjeżdżał z parkingu przy ul. Słowackiego w Brzozowie, gdzie spowodował pierwsze zdarzenie, uderzając w pobliski murek. Tam zostawił przedni zderzak, a ślady wycieku płynów prowadziły na ul. Moniuszki w Brzozowie, gdzie mężczyzna ponownie stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w barierę energochłonną, powodując jej uszkodzenie - dodała asp. sztab. Monika Dereń.

Mężczyzna stracił już prawo jazdy, a za swoje zachowanie odpowie przed sądem.