Prokuratura Rejonowa w Krośnie zakończyła śledztwo przeciwko 32-letniej mieszkance Krosna. Sprawa dotyczy dramatu, jaki rozegrał się w jednym z mieszkań w bloku na osiedlu Tysiąclecia.
Prokuratura Rejonowa w Krośnie nadzorowała śledztwo przeciwko 32-letniej mieszkance Krosna. Zakończyło się ono skierowaniem do Sądu Okręgowego w Krośnie aktu oskarżenia przeciwko 32-letniej Agnieszce W. Sprawa ma związek z tragedią, do jakiej doszło 14 kwietnia 2023 roku wieczorem w Krośnie w jednym z mieszkań w bloku na osiedlu Tysiąclecia.

Agnieszka W. od kilku lat mieszkała sama w lokalu na pierwszym piętrze należącym do TBS. W ostatnim czasie nigdzie nie pracowała. Z kolei Krystian S. sprowadził się kilka lat temu z Płocka do Krosna i początkowo zamieszkał u siostry. Pracował najpierw w różnych zakładach, a w latach 2019-2020 za granicą. Po powrocie do Krosna nie miał stałego miejsca zamieszkania i okresowo pomieszkiwał u różnych poznanych osób.

- Jak wynika z ustaleń śledztwa, utrzymywał się z prac dorywczych i żebractwa. Po jakimś czasie poznał Agnieszkę W. Nawiązali koleżeńską relację i również zaczął pomieszkiwać u niej. Pomagał jej w utrzymaniu mieszkania i codziennych obowiązkach, w tym w zakupach i wyprowadzaniu psa na spacer - poinformował Prokurator Rejonowy w Krośnie Sławomir Merkwa.

Jak ustalono, w mieszkaniu dochodziło do spotkań towarzyskich zakrapianych alkoholem. Nie podobało się to sąsiadom, którzy często prosili policję o interwencje. Sytuacja ta spowodowała skierowaniem wniosku o eksmisję 32-letniej kobiety z zajmowanego przez nią lokalu. Została ona orzeczona przez Sąd Rejonowy w Krośnie i miała zostać wykonana końcem kwietnia 2023 roku.
Miało też dochodzić do kłótni między Agnieszką W. i 26-letnim Krystianem S. Jednak, jak wynika z zeznań świadków, 26-latek był osobą spokojną, niekonfliktową, a w zdecydowanej większości osobą, która przejawiała agresję była 32-latka. Często nakazywała znajomemu opuszczenie mieszkania, wyganiała go i przepędzała.

Feralnego 14 kwietnia, zarówno Agnieszka W. jak i Krystian S. spożywali alkohol (kobieta po zatrzymaniu miała około 2,2 promila alkoholu w organizmie). Również tego dnia zażądała, by opuścił jej mieszkanie, co też uczynił po godzinie 11. Po południu kilka razy podchodził pod mieszkanie kobiety, ale nie został wpuszczony.

- W związku z tym, po południu miały miejsce dwie interwencje policji, ale po przyjeździe funkcjonariuszy, mężczyzny nie zastano na miejscu - dodał prokurator Merkwa.

Krystian S. po raz kolejny do mieszkania 32-latki udał się po godzinie 19:20. Jak wynika z jej relacji, do mieszkania dostał się siłowo. Doszło między nimi do sprzeczki. 32-latka będąc w kuchni wzięła z blatu duży nóż kuchenny i trzymając go w prawej dłoni uderzyła nim Krystiana S. w brzuch, po czym wyciągnęła nóż z ciała. Gdy mężczyzna osunął się na podłogę, Agnieszka W. zadzwoniła do swojego ojca, by jak najszybciej przyjechał do niej. Gdy się zjawił, zadzwonił po karetkę pogotowia, a ona sama włożyła nóż Krystianowi do jego dłoni. Miało to sugerować, że sam się tym nożem ugodził.

Zespół ratownictwa medycznego podjął czynności ratownicze. Nieprzytomnego poszkodowanego przetransportowano do szpitala w Krośnie. Zmarł po dwóch dniach.

Prokurator Sławomir Merkwa poinformował, że po zebraniu materiału dowodowego, prokurator prowadząca sprawę zdecydowała o postawieniu Agnieszce W. zarzutu popełnienia najcięższej zbrodni - zabójstwa.

- 14 kwietnia w lokalu mieszkalnym, znajdując się w stanie nietrzeźwości, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Krystiana S., umyślnie ugodziła go nożem kuchennym o długości ostrza 21 centymetrów, trzymanym w prawej ręce powodując u pokrzywdzonego ranę kłutą brzucha, penetrującą w głąb ciała na około 12 centymetrów - powiedział prokurator Sławomir Merkwa.

Na wskutek wstrząsu krwotocznego, po zatrzymaniu krążenia, nastąpiła niewydolność wielonarządowa z nieodwracalnym uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego, która doprowadziła 16 kwietnia do zgonu Krystiana S.

Agnieszka W. przesłuchana w charakterze podejrzanej nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Złożyła wyjaśnienia, które jedynie w części są zgodne z ustaleniami śledztwa. Według podejrzanej, Krystian S. w ostatnim czasie miał się dopuszczać względem niej nieprawidłowych zachowań, miał wywoływać awantury, podczas których był agresywny. Wyjaśniła, że 14 kwietnia kolega wtargnął do jej mieszkania, zaczął ją szarpać i bić, a gdy przebywała w kuchni chwyciła za nóż, chcąc go wyłącznie nastraszyć. Raz jednak stwierdziła, że zamachnęła się i wymierzyła cios pokrzywdzonemu, a innym razem relacjonowała, że być może Krystian S. sam się nadział na nóż.

Według biegłych, w chwili, gdy doszło do zdarzenia, kobieta miała zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Wcześniej była karana.

Kobieta cały czas jest tymczasowo aresztowana. Zbrodnia zabójstwa zagrożona jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności lub dożywociem.

~cynik

03-01-2024 11:23 3 3

Agnieszki to raczej skromne i grzeczne kobiety. A tu patrzcie nagle pojawiła się jakaś Agnieszka - chłopczyca
Odpowiedz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. terazKrosno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.